Navigation

  • Projekt zakończony!

    ,,Pomóżmy zwierzętom przetrwać zimę"

    W okresie od 4 listopada do 20 grudnia 2013 roku zaczęłyśmy realizację projektu pod tytułem: "Pomóżmy zwierzętom przetrwać zimę". Projekt polegał na zbiórce darów dla zwierząt, które następnie miały być przekazane do Miejskiego Schroniska w Opolu. Najpierw namalowałyśmy plakaty zachęcające uczniów z PG w Kolonowskiem do przynoszenia rzeczy, potrzebnych zwierzętom. Mogły to być koce, ręczniki oraz karma i zabawki. W trakcie realizacji projektu poszłyśmy również do kilku firm, działających na terenie naszej gminy, które wsparły zbiórkę. Dnia 16.12.2013r. wyjechałyśmy razem z naszą  opiekun,  panią Iwoną Cierpich do Miejskiego Schroniska w Opolu, aby przekazać dary zebrane  podczas realizacji  projektu edukacyjnego.

    Na miejscu zostałyśmy ciepło przywitane i wręczono nam specjalne podziękowanie. Następnie, po wypakowaniu kartonów z darami, mogłyśmy przejść się po terenie schroniska i zobaczyć zwierzęta. Mało brakowało, a niektóre przyjechałyby z nami do Kolonowskiego.     Uważamy, że warto było zrealizować taki projekt. Dzięki niemu pomogłyśmy chorym i bezdomnym zwierzakom oraz wyciągnęłyśmy wniosek,  że naprawdę warto pomagać!

    Grupa projektowa z klasy 1 b w składzie:

    Wiktoria Laski - autorka tekstu

    Justyna Thomann

    Oliwia Drąg

    Katarzyna Kabata

    Opiekun projektu – Iwona Cierpich

     

  • Dni wolne...

    Uprzejmie informuję, że 19-20. czerwca są dniami wolnymi od zajęć dydaktyczno-opiekuńczych.

    Najbliższy dzień nauki: poniedziałek, 23 czerwca br.

    Rafał Pocześniok

     

  • Uwaga klasy 3! - WGLĄD DO PRAC EGZAMINACYJNYCH PO EGZAMINIE

    Podstawa prawna:

     

    Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 30 kwietnia 2007 r. w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów w szkołach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 83, poz. 562 ze zmianami)

     

    USTALANIE WYNIKU

    § 48. 2. Prace uczniów (słuchaczy) sprawdzają i oceniają egzaminatorzy wpisani do ewidencji egzaminatorów [...], powołani przez dyrektora komisji okręgowej.
    [...]
    5. Wynik sprawdzianu lub egzaminu gimnazjalnego ustala komisja okręgowa na podstawie liczby punktów przyznanych przez egzaminatorów.
    6. Wynik sprawdzianu lub egzaminu gimnazjalnego ustalony przez komisję okręgową jest ostateczny.

     

    UDOSTĘPNIANIE PRAC DO WGLĄDU

    § 50. Na wniosek ucznia lub jego rodziców (prawnych opiekunów) albo słuchacza sprawdzona i oceniona praca ucznia (słuchacza) jest udostępniana uczniowi lub jego rodzicom (prawnym opiekunom) albo słuchaczowi do wglądu w miejscu i czasie wskazanym przez dyrektora komisji okręgowej.

     
     

    Miejsce wglądu:

    Okręgowa Komisja Egzaminacyjna we Wrocławiu,
    ul. Zielińskiego 57

    Termin:

    wyznaczone przez OKE indywidualnie dla każdego zainteresowanego
    od 20 czerwca 2014r.

     

      Prawo wglądu do swojej pracy ma wyłącznie uczeń lub jego rodzice (prawni opiekunowie).

      Prace egzaminacyjne będą udostępniane do wglądu po złożeniu pisemnego wniosku (do pobrania na www.oke.wroc.pl/Gimnazjum/Wgląd ). Wniosek można przesłać pocztą, faksem (71 785-18-66) lub złożyć osobiście w OKE (okienko przy wejściu).

       OKE informuje wnioskodawcę o wyznaczonym terminie wglądu (należy we wniosku podać dokładne dane adresowe i telefoniczne).

       Do OKE należy się zgłaszać w ściśle wyznaczonym terminie wglądu z dowodem tożsamości (dowód osobisty, legitymacja szkolna).

       Wgląd nie obejmuje możliwości kserowania, fotografowania ani kopiowania pracy egzaminacyjnej.

       Wgląd do prac odbywa się w przeznaczonej do tego sali, w obecności osoby wyznaczonej przez dyrektora OKE.

       Osoba nadzorująca wgląd do prac nie jest upoważniona do udzielania wyjaśnień.

       Przewiduje się ok. 60 min. na wgląd dla jednego zdającego.

     

       Uwaga: Osoby, które nie posiadają przy sobie dowodu tożsamości, nie mogą obejrzeć pracy.

     

  • Uwaga! Zmiany planu

    Uczniowie klas 3 niewyjeżdżający w nadchodzących dniach (tj. 17-18.06.) na wycieczkę do Warszawy chodzą na lekcje według planu klasy 2a.

    Wszystkie zmiany - zakładka: Zastępstwa.

    Rafał Pocześniok

     

  • Tatry pod parasolem

        Że maj miesiącem wycieczek, każdy to wie – szczególnie młodzież PG, oczywiście PG Kolonowskie. 26.05.2014 r. pod wodzą nieocenionej globtroterki spod znaku PTTK (wiadomego nazwiska) trzydzieścioro czworo uczniów mieszanej klasowości udało się w stronę Tatr, by ujrzeć ośnieżony szczyt Giewontu i poczuć zapach wędzonego sera na Krupówkach (Kto wie skąd wzięła się ta nazwa?).

    Wyjazd z Kolonowskiego był raczej ospały. Cóż zrobić, nie było Przemka-kawalarza. Nikt sucharów nie zna, by rozbawić towarzystwo. Młodzież wkrótce po tym, gdy koła ruszyły, zagłębiła się w „lekturze” swoich lapków, tabletów i smartfonów.

        Pogoda piękna, kilometry do celu umykają, Beskid Mały wita nas łagodnymi pagórkami landszaftów. Pierwszym etapem podróży był Inwałd. Tu, średniowieczne zamczysko zbudowane cztery lata temu przez neoromańskich budowniczych z Ukrainy pod kierownictwem Chińczyka polskiego pochodzenia, który przyjechał z Anglii, bo tam studiował...

        Najpierw zaatakowały nas gumowe smoki. Jeden z nich miał próchnice, ale nie chciał się do tego przyznać, choć jak było widać, za dużo palił. Śpiewał, że ma białe zęby, lecz gimnazjaliści mu nie uwierzyli (myślałem, że tylko ludzie kłamią).

        Na podzamczu dowiedzieliśmy się, jak się skręcało ongiś powrozy (Marcel nieźle kręcił – widać, że dużo ćwiczy). Nauczyliśmy się kuć żelazo póki gorące. Sami sama wykuła serduszko. To jest zuch dziewczyna!

    Pokaz multimedialny w zamku raczej rozczarowywał. Spodziewaliśmy się hologramowych rycerzy, a tu opowieść z MP3, trochę światła i dym. „Oj,oj – to dla małych dzieci” - pomyślał Danielek.

        Atrakcyjniejsze okazało się strzelanie z łuku. Opiekunowie też spróbowali, czym poprawili humor uczniom. Jeden z opiekunów, po nieudanym strzale powiedział, że nie wyjedziemy stąd, dopóki nie trafi do tarczy. Minęła północ nim uczniowie umęczeni czekaniem weszli do autokaru (to żart oczywiście – opiekunowie trafili bez trudu, nawet pani Beata).

        Niestety, Podhale powitało nas czarnymi chmurami. Wkrótce pojawił się deszcz i grad (kaliber 12 mm). Nasze pierwotne plany musiały ulec zmianie. Bachledówka i skocznia zeszły na plan dalszy. Niebawem dotarliśmy do naszego „Palace”, który wcale pałacem nie był – może przed wojną, choć też wątpliwe.

        Zaraz po nas do obiektu przyjechała policja. Niektórzy uczniowie 3b zaczęli kręcić się nerwowo i mieć dziwne tiki. Okazało się jednak, że nie chodzi o nas – sprawa dotyczyła kogoś zupełnie innego. Czas do kolacji zagospodarowaliśmy wycieczką na Gubałówkę. Pamiętam, że komuś tam zaszkodziła kawa za 7zł. Później pyszny posiłek w „Palace” i czas wolny, m.in. godzina biegania z piłką po sali gimnastycznej lub (bez piłki) wzrokiem po ekranie laptopa.

        Dzień drugi rozpoczął się miło, ponieważ nie padało i gdzieś w chmurach czaiło się słońce. W planie był wjazd kolejką na Kasprowy Wierch i zejście w dół do Hali Gąsienicowej. Niestety, okazało się, że kolejka jest nieczynna. Krążyły plotki, że Denis S., który uwielbia składać rowery, wyciągnął z mechanizmu kolejki jakieś koło zębate potrzebne mu ponoć do nowego unikatowego pojazdu, ale były to tylko plotki. Kolejkę unieruchomiono z powodu konserwacji. Nasza trasa musiała ulec zmianie po raz kolejny.

        Nowym celem okazał się Czarny Staw Gąsienicowy. Tam i powrót. Oj, początek był ciężki jak kamień młyński. Większość sapała niczym parowóz Tk48 na linii Fosowskie – Strzelce Opolskie. Krople potu, arytmia serca, czerwone twarze, drżące dłonie i kolka były objawem niskiej kondycji i posilania się na co dzień 7days'ami oraz piciem słodzonych kolorowanych napojów. Widziałem jeden z nich - przypominał mi płyn do mycia szyb. Fe! Upadek powszechny kultury żywieniowej.

        Wkrótce do tych trudów dołączył upragniony (dla rolników) deszcz – miłe, życiodajne strugi lały się na głowy sapiących wędrowców. Deszcz – marsz – przerwa – marsz – deszcz – przerwa. Przewodnik robił wrażenie bezlitosnego. Było ciężko, ale entuzjazm Marcela podtrzymywał wszystkich na duchu. Wreszcie dotarliśmy do Murowańca – schroniska, które było oazą szczęścia. Ciepła herbata, kanapki i świeżutkie frytki. Pokrzepieni udaliśmy się – w strugach deszczu oczywiście – w kierunku Czarnego Stawu. Marcel postanowił nadmiar energii wyładowywać, robiąc pompki. Zuch chłopak. Jakaś dziewczyna z 1a reklamowała nowe stopki. Chciała wszystkim udowodnić, wyższość stopek nad tradycyjnymi skarpetkami. Koleżanki jej uwierzyły, ja – nie (stopki w góry?!).

        Aż tu nagle nasz trud został nagrodzony. Przestało padać. Poczuliśmy się jak Noe, który dowiedział się z onet-u, że potop is death. Naszym oczom ukazał się zadziwiający obraz. Pięćdziesięciojednometrowa głębia i ośnieżone szczyty . Wszystko w dobrej rozdzielczości. Byliśmy zachwyceni. Nawet Manuel powiedział cicho: „To je fajne”. Jego koledzy przytaknęli. Tutaj chwila wytchnienia i obcowanie z pięknem natury, fotografie i filmiki... Na szczęście nikomu nie przyszło „zapuścić muzy”. Taktowna ta nasz młodzież.

        Powrót był jak bułka z masłem (i deszczem oczywiście). Niejaki Paweł D. powiedział mi dumnym głosem, że jest ciężko, ale warto było... I to jest najważniejsze.
        Po powrocie kolacja i wieczór taneczno-muzyczny. Skorzystało niewielu. Później cisza i spokój. Tylko o północy zaśpiewano w pokoju 17 „Sto lat” i wszyscy słodko zasnęli. Taką świadomość przynajmniej mieli opiekunowie.

        Dzień trzeci miał być „lajtowy”, a tu masz babo... hamburgera. Podjazd pod Wierch
    Poroniec i wspinaczka w kierunku Rusinowej Polany. Znowu łazić po tych kamulcach – dudniło w głowach pierwszoklasistów. Na Rusinowej rozczarowanie. Bacówka zamknięta i ani jednej owcy na hali (choć jakby dobrze poszukać, to kilku baranów by się znalazło). Chwilowo przestało padać i widoki były wspaniałe. Gerlach wyglądał w chmurach jak Olimp. Bogowie tylko na nim inni prawdopodobnie.

        I znowu zmęczenie. Poczerwieniałe oblicza i sapanie. Jedna z pierwszoklasistek powiedziała głośno: „To już jest przesada, można trochę pochodzić, ale takie coś...” Obawiałem się, czy dziewczyna nie zadzwoni do Rzecznika Praw Dziecka, ale nie zadzwoniła – brak zasięgu.

    Po przerwie wędrówka do Sanktuarium M.B. Jaworzyńskiej. Góra – dół, góra- dół. No jak tak można. „Kto te góry budował?” - pomyślał Patryk D.

        I wreszcie cywilizacja – asfalt. Nic tylko wyglądać „Maka” za rogiem. Niestety, nie było. Było za to ciche schronisko w Dolinie Roztoki, do którego trzeba było dojść drogą do Morskiego Oka. Tu chwila przerwy i pokaz akrobacji naszego przewodnika. Pan Kamil mógłby pracować w cyrku – chodził po trzycentymetrowym pasku rozciągniętym pomiędzy dwoma drzewami i popisywał się swoimi umiejętnościami. Kilku uczniów poszło w jego ślady. Największe sukcesy – utrzymania się na pasku – osiągnęła Karolina i Paweł. Próbowała też pani Beata, ale po chwili drżenia stwierdziła, że chyba to nie jej dziedzina. Inni opiekunowie nie ryzykowali (ubezpieczenie nie obejmuje skoków po paskach?) Powrót. Po drodze tradycyjnie trochę deszczu. Filozoficzne rozmowy. Śmiech. Autokar. No, nareszcie do „Palace”. Tu smaczna kolacja i wybór spędzenia czasu wolnego. Dwie możliwości: basen – Krupówki.
        Myślę, że więcej zadowolenia mieli ci, którzy wybrali pierwszy wariant. Najpierw zjeżdżalnie, później wylegiwanie się w wodach geotermalnych z widokiem na ośnieżony Giewont. Trochę poszukiwań (tu tzw. skrót Kaufmanna i pani Król) i wreszcie „wbicie do Maka”, a potem pizzeria, którą wypatrzył Rafał. 2xXXL - palce lizać (żałujcie!). Po powrocie trochę „netta” i spokojny sen . Taką świadomość przynajmniej mieli opiekunowie.

    No i pora wracać. Co się zaczyna, to się i kończy, jak mówią producenci papieru toaletowego. Najpierw poranny spacer na Wielką Krokiew. Wjazd wyciągiem krzesełkowym i spojrzenie w dół. Ale wysoko! Ze szczytu skoczni wróciło czterech opiekunów. Tylu, ilu wjechało. Choć w niejednej głowie roiły się niecne plany (oj, Adam, Adam...)...

        Ostatnie spojrzenie na Zakopane i wyjazd do domu. Po drodze chcemy zobaczyć ominiętą wcześniej Bachledówkę. Niestety, chmura dotarła tam wcześniej. Wszystko jak we mgle, żadnych widoków. Można było co najwyżej podziwiać architekturę sanktuarium – niesamowite wykończenia drewniane (widzieli to szczególnie przyszli stolarze). Niektóre dziewczyny testowały tu wytrzymałość swoich (krótkospodenkowych) nóg na zimno. Wyniki były obiecujące.

        Ruszamy dalej. Komuś zginął telefon i nagle się odnalazł (cud!). Wszyscy odetchnęli. Wracać do tego zimna nikt nie miał ochoty.

        Po drodze wizyta w „Maku” i wrapy za free – superrrrrr! „Do domu. Do domu. Do domu” - tłukło się w głowie Maksika (bateria mu padła w lapku, więc się nudził). Pan kierowca nacisnął mocniej pedał gazu. Zrobiło się cicho.

    Pogrążeni w błogim letargu i leniwych rozmowach docieraliśmy do domu. „Było fajnie” - mówią zgodnie młodziaki z PG.

    Refleksje końcowe:

    1. To najspokojniejszy wyjazd, na jakim byłem. Powód? Smartfony i laptopy – dobrodziejstwo współczesności. Wchodząc do pokoju, widziało się większość uczniów z nosami w ekranie. Każdy wędrował gdzieś w odległej strefie informacji, na twarzach błogość i zadowolenie. Nikt się nie kłócił, nie uciekał, nie kombinował co by tu... Wystarczy trochę „netta” i człowiek jest szczęśliwy. Hmmm.

    2. Dowiedziałem się ciekawych rzeczy:

            - można rozmawiać przez telefon z busem;

            - można pływać nad wodą;

            - można słyszeć jak ktoś czyta.

     

        Świat ciągle mnie zaskakuje. Amen.

     

        Jerzy Kaufmann

     

  • Recytacja na srebrny medal

    19.05.2014 r. w Strzelcach Opolskich odbył się konkurs recytatorski poezji niemieckiej "Jugend trägt Gedichte vor – Młodzież recytuje poezję 2014". Nasze gimnazjum reprezentowały dwie osoby - Weronika Koston i Stefani Koprek. Po zaciętej rywalizacji jury wyłoniło laureatów. Wśród nich znalazła się Stefani Koprek, lokując się na miejscu drugim, co zapewnia jej udział w konkursie wojewódzkim. Obu uczestniczkom gratulujemy. Teksty przez nie recytowane były trudne i długie. Wymagały wiele pracy i chęci. Za to należy się uznanie.

    Jerzy Kaufmann

     

  • Ogólnopolski sukces naszych uczniów i świetna promocja Doliny Małej Panwi

    Czworo uczniów klasy 3 a reprezentowało nasze gimnazjum, gminy i województwo na Centralnym Zlocie Laureatów XXI edycji Ogólnopolskiego Młodzieżowego Konkursu Krajoznawczego Poznajemy Ojcowiznę, który odbył się w dn.16 -18.05. br.w Biłgoraju.

    Wyjazd na 3-dniowy zlot na Roztocze – do Biłgoraju był nagrodą za wielki trud i pasję, które uczniowie włożyli w przygotowanie pięknych i bogatych prac na temat swej Ojcowizny. Jury konkursowe na szczeblu wojewódzkim doceniło prace uczniów, nagradzając ich pierwszym miejscem, co dało kwalifikację do etapu ogólnopolskiego.

    W wyniku parodniowych obrad jury szczebla centralnego konkursu przyznało :

    • I miejsce ( kategoria – gimnazja, prace indywidualne) - Adamowi Jendrusiowi za pracę pt. „Szlakiem Małej Panwi – wędrówka w czasie i przestrzeni. Przewodnik w XIII odsłonach” - bogato ilustrowany przewodnik, monografię.

    • nagrodę specjalną Polskiej Organizacji Turystycznej Martinie Kostoń, Weronice Spałek i Soni Szydłowskiej za świetną multimedialną promocję naszej gminy w formie strony www „Gmina Kolonowskie zatopiona w lesie – niezbędnik turysty” (http://moja-ojcowizna.hol.es).

    Podczas kilkudniowej wyprawy na drugi koniec Polski, uczniowie mieli możliwość poznania

    pięknych krajobrazów Roztocza i jego architektonicznych i przyrodniczych perełek: Zamościa, Krasnobrodu, sanktuarium w Górecku Kościelnym, Józefowa, rezerwatu przyrody Czartowe Pole na rz.Tanwi , Zwierzyńca oraz słynnego chrząszcza ze Szczebrzeszyna.Gościnny Biłgoraj – stolica sitarstwa pozwolił młodym krajoznawcom zetknąć się z kulturą ludową, tradycyjnymi potrawami wsch. pogranicza i Roztocza oraz przeżyć miłe chwile docenienia ich pracy – podczas uroczystej gali wręczenia nagród z udziałem władz Zarządu Głównego PTTK oraz władz samorządowych Ziemi Biłgorajskiej.

     

    Gratulacje dla naszych krajoznawców!
     

    Beata Jendruś

     

  • Uwaga! Ważne daty

    do 23.05.2014 - informacja o przewidywanych ocenach (zagrożenia)

    do 18.06.2014 - wystawianie ocen końcoworocznych

    19-20.06.2014 – dnie wolne od zajęć dydaktyczno-opiekuńczych

    23.06.2014  - Rada Pedagogiczna (klasyfikacyjna)

    27.06.2014 - koniec roku szkolnego 2013/2014

    Rafał Pocześniok

     

  • Konsultacje dla rodziców

    W dn. 19.05. br. w godz. 16:00-17:00 odbędą się konsultacje dla rodziców.
    Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy!

    Rafał Pocześniok

     

  • Następne spotkanie z cyklu "Rozmowy o wychowaniu" - 19.05. br. ZAPRASZAMY!

    Następne spotkanie z cyklu "Rozmowy o wychowaniu" odbędzie się dn. 19.05. br. (poniedziałek) o godz. 17:00 w szkola podstawowej. Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy!
     
    Rafał Pocześniok
     
  • Kolejna przerwa w nauce...

    Uprzejmie informuję, że w dn. 01-02 maja br. szkoła będzie nieczynna.

    Następny dzień nauki dla wszystkich klas: poniedziałek, 5 maja br.

    Rafał Pocześniok

     

  • Podziękowania

    Wszystkim zaangażowanym w wykonanie i sprzedaż stroików świątecznych bardzo dziękujemy - szczególnie paniom: Marii Niedźwiedź, Dorocie Front, a także uczennicom - Karolinie Rudyk oraz Emilce Front. Kiermasz można uznać za udane przedsięwzięcie. Zebrano 330 zł. Suma ta zasili fundusz Rady Rodziców i przeznaczona zostanie na cele organizacyjne imprez szkolnych.

    Rafał Pocześniok
     

  • Mamy finalistów i laureatów !

    Przedstawiciele naszego gimnazjum odnieśli w minionym czasie obok sukcesów muzycznych i sportowych duże sukcesy naukowe, plastyczne:

    • Paweł Rudyk z kl. I a został finalistą Diecezjalnego Konkursu Religijnego

    • Adam Jendruś z kl. III a został finalistą Wojewódzkiego Konkursu Geograficznego oraz finalistą Wojewódzkiego Konkursu Historycznego

    • Sonia Szydłowska z kl. III a otrzymała II miejsce, a Wiktoria Kalisz z I b wyróżnienie w Wojewódzkim Konkursie Kroszonkarskim

    • Martina Koston ,Weronika Spałek i Sonia Szydłowska oraz Adam Jendruś – I miejsca na szczeblu wojewódzkim Ogólnopolskiego Młodzieżowego Konkursu Krajoznawczego „Poznajemy Ojcowiznę” i nagrody na szczeblu centralnym.

     

    Gratulujemy sukcesów!

     

    Beata Jendruś

     

  • Zapisy na rok szkolny 2014/2015

    Wraz ze zbliżającym się końcem roku szkolnego nadchodzi czas zapisów tegorocznych szóstoklasistów do pierwszej klasy gimnazjum. Rekrutacja rozpocznie się od 30.06.2014 r. Dotyczy to osób z naszego obwodu, jak i ewentualnie kandydatów spoza gminy.

    Publiczne Gimnazjum Kolonowskie oferuje uczniom zajęcia lekcyjne na wysokim poziomie prowadzone przez wykwalifikowaną kadrę. U nas można zdobyć wiedzę konieczną do tego, by wyniki egzaminu stały się gwarantowaną przepustką do wymarzonej szkoły średniej.

    Nasza placówka dba o rozwój zainteresowań młodzieży. W ramach projektu „Edukacja Drogą do Sukcesu” prowadzone są u nas zajęcia dodatkowe z robotyki, języków obcych (angielski i niemiecki), doradztwa zawodowego, matematyki. Można pobierać lekcje muzyki (instrumenty dęte, perkusja), działać w kółku teatralnym, chórze, zespole instrumentalno-wokalnym, korzystać z porad psychologa i pedagoga.

    W ramach zajęć szkoła organizuje wyjazdy do filharmonii, teatru, zakładów pracy, Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. W szkole prowadzone są także nadobowiązkowe zajęcia sportowe, plastyczne i informatyczne. Prężnie działa wolontariat i SKKT PTTK, które organizuje wiele wycieczek krajoznawczych.

    Dodatkowym atutem naszej placówki jest możliwość poznawania języka niemieckiego i kultury naszych zachodnich sąsiadów w ramach zajęć nauki języków mniejszości narodowych. To dodatkowe godziny, które przekładają się na wyższe wyniki w czasie egzaminu gimnazjalnego z części językowej i dają możliwość uczestniczenia w wyjazdach studyjnych do Niemiec i Austrii (m. in. na jarmarki bożonarodzeniowe). W ramach zajęć organizowane są też wymiany międzynarodowe z partnerską szkołą.

    Zachęcamy osoby zainteresowane do skorzystania z naszej oferty. Szczegółowe informacje dotyczące rekrutacji umieszczone zostaną na stronie internetowej na początku czerwca.

     

    Grono Pedagogiczne

     

  • Egzamin gimnazjalny (23-25 kwietnia 2014) - organizacja pracy

    Dla klas pierwszych i drugich w/w dni są wolne od zajęć dydaktyczno-opiekuńczych.

    Przyjazdy klas trzecich (23, 24, 25 kwietnia):
    Spórok Baniok: 7:40
    Spórok: 7:43
    Staniszcze Małe: 7:50
    Staniszcze Wielkie: 8:00
    Fosowskie: 8:05

    Do godz. 08:30 wszyscy uczniowie są obowiązkowo w szkole! Obowiązuje strój odświętny!

    Odjazdy klas trzecich (23, 24, 25 kwietnia):
    Kolonowskie: 13:05

     

    Przebieg poszczególnych egzaminów:

    I dzień

    1. historia + wos (60 min.) – godz. 9:00
    2. język polski (90 min.) – godz. 11:00
       

    II dzień

    1. p. przyrodnicze (60 min.) – godz. 9:00
    2. matematyka (90 min.) – godz. 11:00
       

    III dzień

    1. j. obcy p. podstawowy (60 min.) – godz. 9:00
    2. j. obcy p. rozszerzony (60 min.) – godz. 11:00

     

    UWAGA! Na egzaminy zabrać ze sobą przybory: długopis z czarnym tuszem (x2), ołówek, gumkę, przybory geometryczne (II dzień); legitymację szkolną

    Powodzenia!

    Rafał Pocześniok

     

  • Wielkanoc... - przerwa świąteczna

    Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych, pełnych wiary, nadziei i miłości. Radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół oraz wesołego Alleluja
    życzą
    Uczniowie, Pracownicy i Dyrekcja PG Kolonowskie



    Uprzejmie informuję,
    że w dn. 17.04.-22.04.2014 r. (przerwa świąteczna) szkoła będzie nieczynna, a w dn. 23-25.04.2014 r. częściowo nieczynna z uwagi na odbywający się egzamin gimnazjalny klas trzecich.

    Następny dzień nauki dla wszystkich klas:
    poniedziałek, 28 kwietnia 2014 r.

    Rafał Pocześniok

     

  • Egzamin gimnazjalny - najważniejsze informacje